Ciasto figowe
Spędziłam 2 tygodnie na Ukrainie. Tamtejszy klimat sprzyja idealnie dojrzewaniu owoców. Moimi ulubionymi były świeże figi i muszę przyznać, że nie było dnia, żebym po nie nie sięgnęła
.
Najbardziej lubię te fioletowe. Oczywiście trochę przywiozłam ich ze sobą. Stąd ciasto figowe.
Ciasto powstało w dość polowych warunkach i w dodatku pierwszy raz korzystałam z prodiża, a nie piekarnika, więc na karb takich prób zrzucam brak kruchości ciasta, jednak masa rekompensuje te niedociągnięcia.
Przepis pochodzi z miesięcznika „Kuchnia”.
CIASTO:
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 0,5 szklanki mąki kukurydzianej
- 1 łyżka cukru
- 1/4 łyżeczki soli
- 10 dag zimnego masła
- 1,5 łyżki drobno posiekanego rozmarynu
- 4-5 łyżek bardzo zimnej wody
KREM:
- 1/3 szklanki śmietany 22% (u mnie 30%)
- 25 dag mascarpone
- 1/4 szklanki cukru (sugeruję użyć cukru pudru)
- 1,5 łyżeczki skórki otartej z cytryny
- szczypta soli
- 2 łyżki galaretki z czerwonej porzeczki (niekoniecznie)
- 1 łyżka miodu
- 50-60 dag świeżych fig
CIASTO:
Wymieszać obie mąki z cukrem i solą, dodać masło i rozmaryn, zmiksować na kruszonkę. Wlać wodę i jeszcze chwilę miksować.
Formę o średnicy 25 cm wyłożyć ciastem, schłodzić przez 30 minut w lodówce.
Przełożyć do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C i piec około 30 minut.
KREM:
Śmietanę utrzeć z mascarpone, cukrem, skórką cytrnową i solą.
Rozgrzać galaretkę z miodem, wystudzić.
Krem rozsmarować na wystudzonym cieście, obłożyć plastrami fig, posmarować glazurą z galaretki i miodu.

Dodaj komentarz!