Rolada śliwkowa
Uświadomiłam sobie, że jeszcze nie ma na blogu żadnego przepisu na roladę – ani w wersji wytrawnej ani słodkiej, wiec postanowiłam natychmiast to zmienić
. W zamrażalniku miałam kuszące śliwki więc wykonałam roladę właśnie z nimi.
Ciasto jest delikatne, dość słodkie, a masa lekko kwaskowata, mocno pachnąca cynamonem.
CIASTO BISZKOPTOWE:
- 4 jajka
- łyżeczka octu winnego
- 1/2 szklanki cukru
- cukier waniliowy
- 1/2 szklanki mąki
- 4 łyżki mąki ziemniaczanej
- łyżeczka proszku do pieczenia
KREM:
- 300 g śliwek
- 30o g kremówki
- 1/2 szklanki cukru
- cukier waniliowy
- 1 łyżeczka agaru
- łyżeczka cynamonu
- sok z cytryny
- ewentualnie: śmietan-fix
CIASTO BISZKOPTOWE:
Białka ubić na sztywną pianę, dodać ocet i po łyżce cukier (odłożyć 1 łyżkę) i cukier waniliowy. Dodać żółtka. Przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie połączyć z pianą.
Blachę do pieczenia o wymiarach 40 cm na 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wyłożyć równomiernie ciasto. Piec w temperaturze 200 stopni C przez około 12 minut.
Czystą lnianą szmatkę wysypać resztą cukru, wyłożyć na nią ciasto. Zrolować za pomocą ściereczki zwijając wzdłuż dłuższej części. Zostawić do ostygnięcia.
KREM:
Wypestkowane śliwki (u mnie mrożone) zagotować z 1/2 szklanki wody, cukrem sokiem z cytryny. Dodać cynamon, agar, wymieszać, odsatwić do ostygnięcia.
Kremówkę ubić na sztywno z cukrem waniliowym. Jeśli macie obawy, że śmietana nie będzie się należycie trzymać, można dodać śmietan-fix.
Gdy masa śliwkowa zgęstnieje, wymieszać ją z ubitą śmietaną. Część kremu odłożyć do dekoracji.
Krem rozprowadzić na cieście i zrolować. Ozdobić resztą kremu.


Dodaj komentarz!