Rosół wegetariański
Rosołu nie jadłam kilkanaście lat, bo ewidentnie kojarzy mi się z mięsem. Tu przypomina mi się pewna historia. Kiedy moja babcia dowiedziała się, że nie jem mięsa, powiedziała, że w takim razie wyłowi mi kurczaka z rosołu, który przygotowała, a ja będę mogła zjeść resztę …:).
Co do samej zupy - takie zestawienie przypraw, lekko podsmażonych na sklarowanym maśle – zjadłam ją z dużym apetytem. No i oczywiście makaronem
.
Przepis z książki: „Wegetarianizm po mistrzowsku” Ewa Kmiecik, Rati Manjari Dasi
- średni seler z nacią
- łyżeczka kuminu
- 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- szczypta gałki muszkatołowej
- 1 łyżka ghee (ewentualnie oleju)
- 1 łyżeczka soli
- kilka kropli soku z cytryny
Seler obrać, pokroić (wraz z liśćmi) w bardzo drobną kostkę. Ugotować go w 1,5 litra wody (około 20 minut). Dodać sól.
Na rozgrzane ghee wrzucić kolejno w odstępie kilku sekund: kminek, kurkumę, gałkę muszkatołową.
Szybko zdjąć z ognia, wlać do zupy. Dodać pieprz i sok z cytryny.
Podawać z makaronem nitki.


Dodaj komentarz!